Owoc żywota twego

Literatura Polska

[Strona główna] / [Literatura Polska]

Ewa Ostrowska należy do pisarzy starszego pokolenia. W dorobku ma kilkanaście powieści - m.in. „Nim jabłoń zdziczeje”, „Śniła się sowa” - cieszących się sporą popularnością, wielekroć wznawianych. Dużo pisała dla młodzieży (m.in. „Długa lekcja”, „Zabić ptaka”), a jej powieść „Co słychać za tymi drzwiami?” została uhonorowana międzynarodową nagrodą IBBY (1983).

„Owoc żywota twego” jest przejmującą opowieścią o ludzkich losach, splecionych miłością i nienawiścią, wiernością i zdradą, ale i miłosierdziem, i wybaczeniem. Bo tak naprawdę „nie ma ludzi złych, są tylko nieszczęśliwi”, jak mówi jeden z bohaterów powieści. I takie jest właśnie jej przesłanie.

Jezu, jakie to do samego sedna poruszające.(...) Nie wiem jak mogła mi się spodobać taka książka. Wiem, że MUSIAŁA.
K. Malinowski, lampa

Powieść „Owoc żywota twego” Ewy Ostrowskiej to saga o wiejskiej przemocy ­ tej realnej, przejawiającej się w biciu czy nawet zabijaniu, i tej symbolicznej, wyrażającej się w upokarzaniu, odtrącaniu czy pogardzie.
(...) Poruszająca, a momentami przerażająca historia o poszukiwaniu uznania, o kobiecej drodze do społecznego znaczenia.
Przemysław Czapliński

Gorzki to owoc, który podaje nam Ostrowska, ale boleśnie prawdziwy. To literatura surowej ziemi i gorącego mięsa. Porażające misterium ludzkiej zawiści, która tutaj traci swój uniwersalny charakter i staje się polskim znakiem rozpoznawczym. Ostrowska nie szczędzi nam prawdy o nas. Ułomności przez nią demaskowane są charakterystyczne nie tylko dla środowisk wiejskich.
Daniel Odija, autor „Ulicy” i „Tartaku”

Więcej wideo niż wideł
Rozmowa z Ewą Ostrowską, autorką powieści "Owoc żywota twego"

Zasławie. Biedna polska wieś, gdzieś na Mazurach. Lata tuż po drugiej wojnie światowej. To miejsce i czas akcji nowej powieści Ewy Ostrowskiej pt. "Owoc żywota twego". Powieści wstrząsającej, której bohaterowie zamknięci są w kręgu wielkiej zawiści. Ona ich stwarza i niszczy. Zazdroszczą sobie wszystkiego: kawałka pola, krowy, kur, prosiąt, posady w kółku rolniczym, kwiatów w ogrodzie, pieniędzy, czystych szyb w oknach. Zawiść staje się znakiem rozpoznawczym tej społeczności. A zdrada, obmowa, szyderstwo - to podstawowy sposób komunikowania się z innymi. W Zasławiu mieszkają niemal same odrażające typy, bezinteresowna sąsiedzka pomoc nie istnieje, a wódka płynie strumieniami. Serdeczny gest, jeśli się zdarzy, jest zawsze popełniony z myślą o przyszłych zyskach. Porażające studium ludzkiej zawiści. Gorzki, okrutny świat. A zarazem jest to rzecz o ludziach, którzy nieufni wobec powojennej władzy, ziemi potrafią bronić pazurami. Aby jej nie stracić muszą wywiązać się z dostaw obowiązkowych. Pracują więc nocami na polach z latarkami elektrycznymi zawieszonymi na szyi. Mają też swoje ambicje, tęsknoty, pragną miłości. I są jednak zdolni do skruchy i miłosierdzia.

Czy Zasławie istnieje?

Wolę mieć nadzieję, że czytelnicy nie będą między wierszami poszukiwać jakiegoś szyfru. Starałam się nadać opowieści uniwersalny wymiar. Opisane sytuacje mogły wydarzyć się pod różnymi szerokościami geograficznymi. Wszędzie można natrafić na podobne zachowania i sytuacje. Nie dziwię się, że Pani tak mówi. Wizerunek polskiej wsi, zaprezentowany w Pani książce poraża i przygnębia zarazem. Ale czy jest prawdziwy? Jeśli ktoś oglądał wieś jedynie przez pryzmat modnej ostatnimi czasy agroturystyki, to istotnie ma przed oczami wyłącznie sielskie obrazki. Ja spędziłam na wsi niemal ćwierć wieku i mam inną optykę. Nasza wieś nie ma nic wspólnego ze stereotypem "wsi spokojna, wsi wesoła. Choćbyśmy, oczywiście, wszyscy bardzo chcieli, żeby było inaczej. Akcja "Owocu żywota twego" toczy się na przestrzeni czterdziestu lat. W tym okresie w okolicy niewiele się zmieniło...

Na wsi czas płynie wolniej. Wszelkie nowości przyjmowane są nieufnie. Bardzo nieufnie. Proszę sobie przypomnieć jak bojaźliwie podchodzono do elektryfikacji. Kanalizacja w większości wsi do dziś nie istnieje, zaś łazienki i toalety często niewiele różnią się od tych z czasów przedwojennych. Oznaką bogactwa stały się za to samochody i anteny satelitarne, które czasami umocowywane są nawet na strzechach.

Anteny zbłądziły pod strzechy?

Właściwie pod eternit. Strzech to już prawie na wsi nie ma, ale na pewno jest tam więcej dziś wideo, niż wideł. To widoczny z daleka, co ważne, symbol bogactwa. A pod tym względem mieszkańcy wsi są bardzo wyczuleni. Poza tym telewizja to podstawowa rozrywka. Z kart Pani powieści wynika, iż tę funkcję pełni raczej wódka. Wszystkie chrzciny i wesela, na których bywałam, dla większości mieszkańców kończyły się gdzieś pod stołem, a w rolach wiodących występowały kłonice i sztachety. Opowiem autentyczną anegdotę. Jest akurat okres Wielkiego Postu, więc pasuje jak ulał. Miałam takiego sąsiada, pozornie bogobojnego człowieka, który składał w kościele przysięgę, że nie będzie w tym czasie pił wódki. Po kilku dniach spotykam go zalanego w trupa. "Ależ Panie Stasiu, przecież Pan przed krzyżem przysięgał... " powiedziałam zdumiona. "Ale ja ślubowałem, że nie będę pił wódki. O piwie nie było mowy! - odpowiedział mi rezolutnie sąsiad.

Żarty żartami, ale powieść ma głęboko pesymistyczną wymowę. Nie zgadzam się z tym. Przecież te okrutne zakręty losów, prowadzą w końcu do pewnej formy oczyszczenia. W finale zwyciężają ludzkie uczucia. Oto główni bohaterowie: on rzeczywiście jest wiejskim prostakiem i prymitywem. Pije na umór. Ale też targają nim wielkie, przerastające go emocje. Nie umie sobie z nimi poradzić. Jest nieszczęśliwy. Jego żona, osoba skąpa, pazerna, haruje jak wół, by gromadzić majątek. Ale dla kogo gromadzi te dobra? Dla dziecka, syna, który ją opuści. Mało jest ludzi bezgrzesznych. Ale też nie ma ludzi złych, są tylko nieszczęśliwi. Kształtuje nas przecież otoczenie.

I wieś tak źle wpływa na ludzi?

Środowisko wiejskie jest specyficzne ze względu, na, że się tak wyrażę, codzienną mordownię zwierząt. Tam dziecko na co dzień obcuje z zabijaniem. Zmieniają się tylko ofiary: koguta, kaczki, gęsi, indyki, cielaki, prosiak, owce... Ono to widzi, na tym się wychowuje. Czy nie myśli Pan, że to w jakiś sposób odbija się na jego psychice? Wypacza mu osobowość? Staje się bardziej obojętne, nieczułe, skore do okrucieństwa. Tak samo jak człowiek, który pochodzi w rodziny patologicznej. Ciężko potem oderwać mu się od tych "korzeni". Mieszkańców Zasławia, bohaterów powieści „Owoc żywota twego”, nie udało się powojennej władzy pozbawić ziemi.

Przywiązanie polskich chłopów do ziemi to była wielka wartość. Po 1945 r. komuniści usiłowali zaskarbić sobie ich sympatię rozdzielając ziemię po parcelacji majątków. Wkrótce zaczęto jednak nakłaniać chłopów do wstępowania do spółdzielni produkcyjnych. Opornych nękano kontygentami, domiarami finansowymi. Nazywano kułakami Trudno się dziwić, że wrogo traktowali rolników posłusznych władzy. I bywali wobec nich okrutni. Pobicia, podpalenia, a nawet ukamieniowania były na porządku dziennym. Te fragmenty książki pisałam w oparciu o naszą powojenną historię, pełną dramatów, które na wsi przybierały szczególnie okrutny wyraz.

Rozmawiał: Tomasz Z. Zapert, Życie, dział kultura, 2004-03-09
[Zamów tę ksiazkę w internetowej księgarni Mentis]

TytułOwoc żywota twego
AutorEwa Ostrowska
Cena26.38 zł
ISBN83-7337-613-5
Ilosc stron308
OprawaOprawa miękka
Format142*202
WydawnictwoPrószyński i S-ka
KategoriaLiteratura Polska
Owoc żywota twego

[Zamów tę ksiazkę w internetowej księgarni Mentis]

Ewa Ostrowska należy do pisarzy starszego pokolenia. W dorobku ma kilkanaście powieści - m.in. „Nim jabłoń zdziczeje”, „Śniła się sowa” - cieszących się sporą popularnością, wielekroć wznawianych. Dużo pisała dla młodzieży (m.in. „Długa lekcja”, „Zabić ptaka”), a jej powieść „Co słychać za tymi drzwiami?” została uhonorowana międzynarodową nagrodą IBBY (1983).

„Owoc żywota twego” jest przejmującą opowieścią o ludzkich losach, splecionych miłością i nienawiścią, wiernością i zdradą, ale i miłosierdziem, i wybaczeniem. Bo tak naprawdę „nie ma ludzi złych, są tylko nieszczęśliwi”, jak mówi jeden z bohaterów powieści. I takie jest właśnie jej przesłanie.

Jezu, jakie to do samego sedna poruszające.(...) Nie wiem jak mogła mi się spodobać taka książka. Wiem, że MUSIAŁA.
K. Malinowski, lampa

Powieść „Owoc żywota twego” Ewy Ostrowskiej to saga o wiejskiej przemocy ­ tej realnej, przejawiającej się w biciu czy nawet zabijaniu, i tej symbolicznej, wyrażającej się w upokarzaniu, odtrącaniu czy pogardzie.
(...) Poruszająca, a momentami przerażająca historia o poszukiwaniu uznania, o kobiecej drodze do społecznego znaczenia.
Przemysław Czapliński

Gorzki to owoc, który podaje nam Ostrowska, ale boleśnie prawdziwy. To literatura surowej ziemi i gorącego mięsa. Porażające misterium ludzkiej zawiści, która tutaj traci swój uniwersalny charakter i staje się polskim znakiem rozpoznawczym. Ostrowska nie szczędzi nam prawdy o nas. Ułomności przez nią demaskowane są charakterystyczne nie tylko dla środowisk wiejskich.
Daniel Odija, autor „Ulicy” i „Tartaku”

Więcej wideo niż wideł
Rozmowa z Ewą Ostrowską, autorką powieści "Owoc żywota twego"

Zasławie. Biedna polska wieś, gdzieś na Mazurach. Lata tuż po drugiej wojnie światowej. To miejsce i czas akcji nowej powieści Ewy Ostrowskiej pt. "Owoc żywota twego". Powieści wstrząsającej, której bohaterowie zamknięci są w kręgu wielkiej zawiści. Ona ich stwarza i niszczy. Zazdroszczą sobie wszystkiego: kawałka pola, krowy, kur, prosiąt, posady w kółku rolniczym, kwiatów w ogrodzie, pieniędzy, czystych szyb w oknach. Zawiść staje się znakiem rozpoznawczym tej społeczności. A zdrada, obmowa, szyderstwo - to podstawowy sposób komunikowania się z innymi. W Zasławiu mieszkają niemal same odrażające typy, bezinteresowna sąsiedzka pomoc nie istnieje, a wódka płynie strumieniami. Serdeczny gest, jeśli się zdarzy, jest zawsze popełniony z myślą o przyszłych zyskach. Porażające studium ludzkiej zawiści. Gorzki, okrutny świat. A zarazem jest to rzecz o ludziach, którzy nieufni wobec powojennej władzy, ziemi potrafią bronić pazurami. Aby jej nie stracić muszą wywiązać się z dostaw obowiązkowych. Pracują więc nocami na polach z latarkami elektrycznymi zawieszonymi na szyi. Mają też swoje ambicje, tęsknoty, pragną miłości. I są jednak zdolni do skruchy i miłosierdzia.

Czy Zasławie istnieje?

Wolę mieć nadzieję, że czytelnicy nie będą między wierszami poszukiwać jakiegoś szyfru. Starałam się nadać opowieści uniwersalny wymiar. Opisane sytuacje mogły wydarzyć się pod różnymi szerokościami geograficznymi. Wszędzie można natrafić na podobne zachowania i sytuacje. Nie dziwię się, że Pani tak mówi. Wizerunek polskiej wsi, zaprezentowany w Pani książce poraża i przygnębia zarazem. Ale czy jest prawdziwy? Jeśli ktoś oglądał wieś jedynie przez pryzmat modnej ostatnimi czasy agroturystyki, to istotnie ma przed oczami wyłącznie sielskie obrazki. Ja spędziłam na wsi niemal ćwierć wieku i mam inną optykę. Nasza wieś nie ma nic wspólnego ze stereotypem "wsi spokojna, wsi wesoła. Choćbyśmy, oczywiście, wszyscy bardzo chcieli, żeby było inaczej. Akcja "Owocu żywota twego" toczy się na przestrzeni czterdziestu lat. W tym okresie w okolicy niewiele się zmieniło...

Na wsi czas płynie wolniej. Wszelkie nowości przyjmowane są nieufnie. Bardzo nieufnie. Proszę sobie przypomnieć jak bojaźliwie podchodzono do elektryfikacji. Kanalizacja w większości wsi do dziś nie istnieje, zaś łazienki i toalety często niewiele różnią się od tych z czasów przedwojennych. Oznaką bogactwa stały się za to samochody i anteny satelitarne, które czasami umocowywane są nawet na strzechach.

Anteny zbłądziły pod strzechy?

Właściwie pod eternit. Strzech to już prawie na wsi nie ma, ale na pewno jest tam więcej dziś wideo, niż wideł. To widoczny z daleka, co ważne, symbol bogactwa. A pod tym względem mieszkańcy wsi są bardzo wyczuleni. Poza tym telewizja to podstawowa rozrywka. Z kart Pani powieści wynika, iż tę funkcję pełni raczej wódka. Wszystkie chrzciny i wesela, na których bywałam, dla większości mieszkańców kończyły się gdzieś pod stołem, a w rolach wiodących występowały kłonice i sztachety. Opowiem autentyczną anegdotę. Jest akurat okres Wielkiego Postu, więc pasuje jak ulał. Miałam takiego sąsiada, pozornie bogobojnego człowieka, który składał w kościele przysięgę, że nie będzie w tym czasie pił wódki. Po kilku dniach spotykam go zalanego w trupa. "Ależ Panie Stasiu, przecież Pan przed krzyżem przysięgał... " powiedziałam zdumiona. "Ale ja ślubowałem, że nie będę pił wódki. O piwie nie było mowy! - odpowiedział mi rezolutnie sąsiad.

Żarty żartami, ale powieść ma głęboko pesymistyczną wymowę. Nie zgadzam się z tym. Przecież te okrutne zakręty losów, prowadzą w końcu do pewnej formy oczyszczenia. W finale zwyciężają ludzkie uczucia. Oto główni bohaterowie: on rzeczywiście jest wiejskim prostakiem i prymitywem. Pije na umór. Ale też targają nim wielkie, przerastające go emocje. Nie umie sobie z nimi poradzić. Jest nieszczęśliwy. Jego żona, osoba skąpa, pazerna, haruje jak wół, by gromadzić majątek. Ale dla kogo gromadzi te dobra? Dla dziecka, syna, który ją opuści. Mało jest ludzi bezgrzesznych. Ale też nie ma ludzi złych, są tylko nieszczęśliwi. Kształtuje nas przecież otoczenie.

I wieś tak źle wpływa na ludzi?

Środowisko wiejskie jest specyficzne ze względu, na, że się tak wyrażę, codzienną mordownię zwierząt. Tam dziecko na co dzień obcuje z zabijaniem. Zmieniają się tylko ofiary: koguta, kaczki, gęsi, indyki, cielaki, prosiak, owce... Ono to widzi, na tym się wychowuje. Czy nie myśli Pan, że to w jakiś sposób odbija się na jego psychice? Wypacza mu osobowość? Staje się bardziej obojętne, nieczułe, skore do okrucieństwa. Tak samo jak człowiek, który pochodzi w rodziny patologicznej. Ciężko potem oderwać mu się od tych "korzeni". Mieszkańców Zasławia, bohaterów powieści „Owoc żywota twego”, nie udało się powojennej władzy pozbawić ziemi.

Przywiązanie polskich chłopów do ziemi to była wielka wartość. Po 1945 r. komuniści usiłowali zaskarbić sobie ich sympatię rozdzielając ziemię po parcelacji majątków. Wkrótce zaczęto jednak nakłaniać chłopów do wstępowania do spółdzielni produkcyjnych. Opornych nękano kontygentami, domiarami finansowymi. Nazywano kułakami Trudno się dziwić, że wrogo traktowali rolników posłusznych władzy. I bywali wobec nich okrutni. Pobicia, podpalenia, a nawet ukamieniowania były na porządku dziennym. Te fragmenty książki pisałam w oparciu o naszą powojenną historię, pełną dramatów, które na wsi przybierały szczególnie okrutny wyraz.

Rozmawiał: Tomasz Z. Zapert, Życie, dział kultura, 2004-03-09


[Zamów tę ksiazkę w internetowej księgarni Metnis]


Inne polecane książki tego autora (Ewa Ostrowska):

  • Owoc żywota twego


    Inne polecane książki z tej kategorii (Literatura Polska)

  • Ballady i romanse
  • Wyznania nawróconego dysydenta
  • Beniowski
  • Konrad Wallenrod
  • Tomek na Czarnym lądzie


    Newsy z kraju i swiata :

    04.09.2007, 21:24TrendLabs na temat zagrożeń
    04.09.2007, 13:31Twarde lądowanie Acera
    03.09.2007, 20:14Wystartował Garnek.pl
    03.09.2007, 20:10SARE dwa kroki do przodu
    03.09.2007, 20:06HP i Veracomp rozszerzają umowę o współpracy
    03.09.2007, 20:02Dziennik Polski w internetowym kiosku
    03.09.2007, 19:54Konferencje.pl dla organizatorów spotkań
    02.09.2007, 19:08Bankier.pl z Biurem Informacji Kredytowej
    02.09.2007, 19:05Sąd orzeka niewinność Kaspersky Lab
    02.09.2007, 19:03Ubezpieczeniaonline.pl o ubezpieczeniu posagowym
    02.09.2007, 18:59Nowa wersja Eksportuj.pl
    31.08.2007, 15:46Start WPmobi
    31.08.2007, 07:42Przegląd prasy 2007-08-31
    30.08.2007, 22:29Nowe projekty multimedialne Interia.pl
    30.08.2007, 22:26Internetowa encyklopedia telefonii VoIP
    30.08.2007, 22:23Interaktywna wersja magazynu PLUS+
    30.08.2007, 07:58Przegląd prasy 2007-08-30
    28.08.2007, 21:17NetSprint.pl o serwisach społecznościowych
    28.08.2007, 21:11WP dla emigrantów
    28.08.2007, 21:04Blogi - źródło wiedzy, czy informacyjny śmietnik?



    Ciekawe i polecane przez nas linki:

  • directory - Dmoz Directory
  • wiadomości - wiadomości z kraju i ze świata
  • nowe technologie - nowe technologie - wiadomości
  • Polen Hotels - hotels in Polen
  • Warsaw Hotels - hotels in Warsaw
  • Cracow Hotels - hotels in Cracow
  • Poland Hotels - hotels in Poland online booking
  • hotels Poland - Hotels in Poland online booking
  • directory - rezerwacja hoteli online
  • hotele w Polsce - rezerwacja hoteli online



  • | | hotele | kredyty | tłumaczenia | mistrzostwa świata
    Bilety lotnicze | tłumaczenia przysięgłe | pozycjonowanie stron |